grafika-post-6

Jesteście moją najlepszą inspiracją do wpisów 😀 W okresie przedświątecznym zaczęły pojawiać się (w mailach, wiadomościach na FB) pytania zatroskanych mam o to, co ich dzieci mogą zjeść w czasie Świąt. Również, co one mogą zjeść (jako mamy karmiące). Postanowiłam zatem wyjść na przeciw tym potrzebom i stworzyłam poręczną tabelkę, w której streściłam,

co może, a czego nie może zjeść:

  • mama karmiąca
  • niemowlę na początku rozszerzania diety (ok. 6-12 miesięcy)
  • małe dziecko do 2 lat
  • starszak (powyżej 2 lat)

Pamiętajcie, że są to zalecenia OGÓLNE! Zawsze przesiejcie je przez sito Waszych potrzeb, smaków, chorób i nietolerancji, przyzwyczajeń itp.

Ponieważ jednak podejrzewam, że pojawią się pytania dodatkowe, oprócz tabeli postanowiłam opisać trochę dokładniej, co tak naprawdę możecie jeść 🙂 Mam nadzieję, że mój poradnik będzie czytelny i wygodny!

czy mogę to zjeść w Święta

Jak korzystać z poradnika?

Najpierw przeczytaj proszę opis tabelki. Potem całą treść w niej zawartą a na koniec zajrzyj do suplementu w postaci opisu pod tabelą 🙂 Jeżeli mimo wszystko masz jeszcze jakieś pytania – pisz śmiało do mnie 🙂

W tabeli znajdziecie 3 kategorie potraw:

  • potrawy świąteczne
  • napoje
  • słodycze

Nie wymieniałam wszystkich możliwych potraw, bo zamiast tabelki wyszłaby litania. Zamiast tego podałam przykłady potraw dozwolonych a przede wszystkim tych niedozwolonych.

Pod napisem „NIE MOGĘ JEŚĆ” jest lista produktów, których mama/dziecko absolutnie nie powinno jeść! Reszta to tak naprawdę decyzja rodzica.

Pamiętaj o zachowaniu 3 najważniejszych zasad żywienia 🙂 UMIARU, RÓŻNORODNOŚCI I PROPORCJI. One świetnie tłumaczą także zachowanie przy świątecznym stole.

Czy mogę to zjeść w Święta? Poradnik świąteczny dla mam i dzieci

 

TABELA W FORMIE PDF – KLIK

INFORMACJE DODATKOWE

Wbrew powszechnej opinii zarówno mama karmiąca jak i małe dziecko mogą spożywać takie produkty jak:

  • kapusta
  • rośliny strączkowe
  • orzechy (małe dzieci w postaci zmielonej)
  • mak
  • kakao
  • śledzie (dla dzieci mocno wypłukane)

Przy mamach karmiących alkohol napisałam z * ponieważ, mamy dzieci pow. 6 miesiąca życia mogą spożywać niewielkie ilości alkoholu, jeśli zachowują odpowiednio długi odstęp pomiędzy karmieniami. Po więcej szczegółów zajrzyjcie do Hafija.pl

Małe dzieci nie mogą spożywać jedynie:

  • grzybów leśnych (do ok. 12 roku życia)
  • pieczarek (do 1 roku życia)
  • miodu (do 1 roku życia)
  • produktów, na które są uczulone lub źle na nie reagują

Jeżeli jakiegoś produktu nie ma wymienionego w kategorii „NIE MOGĘ JEŚĆ/PIĆ”, oznacza to, że małe dziecko może to zjeść i pić. Czy mu to podasz – zależy od Ciebie. Pamiętaj jednak, by niezależnie, na jakie potrawy się zdecydujesz, zachować w nich umiar.

W przypadku małych dzieci nie zalecam jednak wprowadzania w okresie Świąt nowych składników, których dzieci nigdy nie jadły. Jeżeli wcześniej nie podawałaś dziecku pomarańczy czy orzechów – to nie jest najlepszy moment. Nie chcesz chyba zepsuć sobie i dziecku Świąt niepożądanymi objawami alergii, prawda? Spróbujcie ich wcześniej, albo zostawcie na spokojniejszy, poświąteczny czas.

Niemowlęta na początku rozszerzania diety

Użyłam dosyć enigmatycznego określenia, bo tak naprawdę uważam, że jako rodzic jesteś w stanie ocenić, co Twoje dziecko może zjeść. Opisane w tabeli produkty dotyczą absolutnie totalnych nowicjuszy – w pierwszy 3-4 miesiącach rozszerzania diety. Dla takich dzieci świąteczne potrawy nie powinny mieć żadnego wpływu na ich menu. Podaj po prostu to, co dziecko zjadłoby w normalny dzień. Ewentualnie dostosuj posiłek do tradycji świątecznych, np. podaj:

  • gotowanego buraczka z barszczu
  • marchewkę, ziemniaka i groszek (niemowlęca „sałatka jarzynowa”)
  • kawałek upieczonej lub ugotowanej na parze rybki
  • jabłuszko z kompotu
  • kilka rodzynek na deser

Tak jak i w przypadku starszych dzieci, nie jest to raczej pora na eksperymenty. Nie ma co zamęczać małego brzuszka zbyt dużą ilością nieznanych potraw.

Jeśli Twoje dziecko zna już szeroki repertuar składników, możecie poszaleć! Szpinakożerca w wieku ok. 10 miesięcy znał już naprawdę większość warzy i owoców i z powodzeniem mogłabym podać mu np. 

  • śledzia z buraczkami
  • klopsiki z karpia w sosie
  • pierogi z kiszoną kapustą
  • kutię z suszonymi owocami (bez miodu i cukru)

Do końca 1 roku życia należy unikać:

  • soli
  • cukru (w każdej postaci)
  • słodyczy
  • produktów gotowych i silnie przetworzonych
  • wędzonek

Ale nie uznaję tego za absolutny zakaz. Bo jeżeli w ten jeden wieczór w roku Twój 10-miesięczny zaznajomiony ze smakami brzdąc zje 1 czy 2 domowe pierogi z kapustą, przygotowane z najlepszych składników przez ukochaną babcię, czy łyżkę kapusty z grochem – nic mu się nie stanie 🙂

CYNAMON 

Pojawia się sporo pytań o cynamon, dlaczego jest zakazany. Tak naprawdę jest niezalecany w żywieniu niemowląt do końca 1 roku życia (niektóre źródła mówią o wieku 10 miesięcy). Już tłumaczę skąd takie zalecenie 🙂

W sprzedaży znajdują się dwa rodzaje cynamonu – cynamon cejloński oraz cynamon cassia. Cassia jest taką jakby podróbką prawdziwego cynamonu, jest znacznie bardziej popularny w Polsce i Europie (tak naprawdę niemal każdy cynamon w sklepie to właśnie Cassia). Obie przyprawy zawierają związek zwany kumaryną, która ma potencjalne działanie toksyczne (może uszkadzać wątrobę i nerki). Potencjalne – bo wszystko zależy od dawki. Problem w tym, że najpowszechniejsza Cassia zawiera tej kumaryny całkiem sporo.

cynamon cassia czy jest szkodliwy

http://www.thenewsminute.com/article/buying-cinnamon-store-watch-out-its-dangerous-lookalike-cassia-34781

Za Niemieckim Federalnym Instytutem Oceny Ryzyka (German Federal Institute for Risk Assessment) 1 łyżeczka cynamonu Cassia zawiera od 5,8 do 12,1 mg kumaryny. Tolerowana dzienna dawka (TDI) kumaryny wynosi 0,1 mg/kg masy ciała. Jest to ilość, którą teoretycznie możemy spożywać codziennie, przez resztę życia, bez szkody dla zdrowia.

Biorąc pod uwagę niemowlę ważące 8 kg – bezpieczna dawka kumaryny dla niego to 0,8 mg

Taką ilość znajdziemy już w ok. 0,5 g cynamonu (1/7 łyżeczki).

Co to oznacza? 

Oznacza to, że ilość cynamonu dodawana np. do owsianki może być niebezpieczna dla bardzo małych dzieci. Oczywiście nie jednorazowa! Ale jeżeli taką owsiankę serwujemy 3 razy w tygodniu a do tego pieczone jabłuszko z cynamonem na deser, to stwarzamy już pewne ryzyko uszkodzenia wątroby.

Ustalmy:

  • cynamon jest zdrową przyprawą i świetnie sprawdza się w potrawach dla dzieci
  • lepiej unikać jej w diecie niemowląt (do 1 roku życia)
  • jeśli mamy taką możliwość – wybierajmy cynamon Cejloński (do nabycia w sklepach z żywnością eko i sklepach internetowych)
  • nie bójcie się cynamonu 🙂 trudno przekroczyć bezpieczne dawki. Ale po co ryzykować u takich maluszków?

Najzdrowszy jest zdrowy rozsądek!

Na koniec proszę Was tylko o jedno. Zachowajcie umiar i zdrowy rozsądek we wszystkim, co podajecie dzieciom (i sobie też). To Was naprawdę może uchronić przed wieloma błędami i licznymi bólami brzucha! 


wsdf95msusi-toa-heftiba

Przy tej okazji życzę Wam również spokojnych, choć gwarnych, rodzinnych, ale bez spięć i kłótni, śnieżnych ale bez zamieci, Świąt Bożego Narodzenia. Bądźcie w ten czas razem, to najważniejsze 🙂 

Zuzia i Szpinakożerca