wytrwaj letnia szkoła jedzenia warzyw

Tak się jakoś złożyło, że ostatnia lekcja w LSJW związana jest bardzo silnie z cierpliwością i ja wypróbowałam Waszą cierpliwość, bo na publikację tego artykułu musieliście poczekać cały tydzień. Przepraszam Cię za to jeszcze raz 🙂 Na szczęście razem ze Szpinakożercą czujemy się już lepiej i powoli rozwijamy skrzydła – młody w zabawie, ja w pracy.

Możliwe, że po przeczytaniu tematu dzisiejszej lekcji przyjdzie Ci do głowy: “Eee… przecież to żaden sposób, każdy to wie!”. Ale spróbuj proszę dotrwać do końca. To nie jest łatwo sprzedająca się metoda (typu “zmiksuj wszystkie warzywa na sos, dzieć się nie pokapuje i zje”), to nie jest recepta na antybiotyk, który zmusi Twojego malucha do zjedzenia miski szpinaku. To ROZWIĄZANIE. A myślę, że warto dowiedzieć się, jak rozwiązać Twój problem.

Najpierw jednak krótkie podsumowanie.

14-sposobow-fb-cover

Letnia Szkoła Jedzenia Warzyw w skrócie

Spotykaliśmy się tutaj w każdą letnią niedzielę. Opowiadałam Ci o warzywach, smaku, próbowaniu. Starałam się przybliżyć Ci to, co może odczuwać Twoje dziecku w sytuacji jedzenia warzyw. Próbowałam też wlać w Ciebie jak najwięcej spokoju. Bo to naprawdę nie jest aż tak ważne, czy Twoje dziecko je w tej chwili jakiekolwiek warzywa, czy nie. Poza tym spokój w żywieniu to podstawa!

By uporządkować nieco wpisy w LSJW, podrzucę poniżej linki do wszystkich postów z serii:

#1 Czy warzywa są zdrowe? Czyli co mówić, by zachęcić!
#2 Najlepszy moment na serwowanie warzyw
#3 Zacznij od siebie. Inaczej się nie da!
#4 Wakacje. Dlaczego tak ważne jest, by czasem odpuścić.
#5 Rzecz ważna o PRÓBOWANIU. Czyli pierwszy krok do jedzenia.
#6 Oddajmy dzieciom wolność wyboru, to działa!
#7 Bądź kreatywny. Dzieci nie znoszą nudy
#8 Bo burak może być śmieszny – kilka słów o skutecznej reklamie
#9 Rodzinne gotowanie
#10 Dodaj ketchup….po prostu 😀
#11 A potem zaproś kolegów na imprezę
#12 Zmniejsz dystans! Dzieci lubią bliskość
#13 Nagradzaj – ale musisz wiedzieć, za co!

Mam nadzieję, że widzisz już światełko w tunelu i jesteś znacznie spokojniejsza! Jeżeli czujesz, że coś zyskałaś dzięki tym lekcjom, to

mam do Ciebie 2 prośby 😀

Po 1 – daj mi proszę znać, co myślisz o mojej pracy. By ułatwić Ci to zadanie, stworzyłam krótką ankietę na ten temat. Odpowiedź na te kilka pytań zajmie Ci 2-3 minuty, a mi da wiedzę i inspirację do dalszych działań 🙂 ANKIETĘ znajdziesz tutaj

Po 2 – może chcesz podzielić się dobrą nowiną? Jeśli tak to opowiedz proszę o mojej stronie, akcji LSJW lub o metodach, które proponuję komuś, kto również mierzy się z problemem dobrego odżywiania dzieci. Stwórzmy wspierającą się społeczność rodziców 🙂

Dziękuję!

photo-1447699080189-1506569a2c4d

Skoro już się podsumowałam, nadziękowałam i naprosiłam, można z czystym sumieniem przejść do konkretów (zauważyłaś, że nadal nadużywam Twojej cierpliwości? Uznajmy, że to celowe działanie taktyczne!). W 14. tygodniu mojej Letniej Szkoły Jedzenia Warzyw, chcę powiedzieć Ci

WYTRWAJ

bo zmiany w żywieniu Twojego dziecka nie nastąpią szybko. Im dłużej trwają problemy, tym dłużej mogą trwać zmiany na lepsze. Nie daję Ci cukierkowych rozwiązań, ale daje skuteczne działania. A skuteczne działania potrzebują czasu. Przykro mi, że to ja muszę przekazać Ci tą mało przyjemną nowinę.

Ukształtowanie prawdziwego Małego Smakosza, który wyrośnie na Dużego mądrego konsumenta zajmuje sporo czasu. Ale uważam, że warto 🙂

Spróbuj pomyśleć o dobrym odżywianiu tak jak o każdym innym wyzwaniu wychowawczym.

Ile czasu zajmuje nauczenie dziecka mówienia “proszę” i “dziękuję”?
Jak długo musisz tłumaczyć mu, że nie wolno uderzyć brata lub siostry?
Czy do skończenia 18-tych urodzin zrozumie w końcu, że brudne ubrania zanosi się do kosza na brudną bieliznę?

Tak naprawdę cały nasz trud wychowawczy to zasiewanie dobrych ziarenek i dbanie o to, by nie obumarły, odżywianie, podlewanie i usuwanie chwastów. Często jednak te ziarenka zaczynają kiełkować dopiero po wielu latach pracy. A piękne kwiaty pojawiają się zazwyczaj, gdy nasze “maluchy” wracają do domu, by założyć własne rodziny. Wtedy dopiero jesteśmy w stanie ocenić nasz “efekt wychowawczy”.

Zatem mój drogi ogrodniku – zakasaj rękawy, załóż rękawiczki, wyciągnij konewkę i łopatkę i zabieraj się do roboty. Efekty mogą przerosnąć Twoje oczekiwania 😀

gardening-1645815_1280

Nie chcę Cię jednak pozostawić tylko ze smutną świadomością, że to zajmie kupę czasu…

Zastanówmy się, co dokładnie w tym czasie powinniśmy robić. Ujmę to w jednym zdaniu:

UNIKAĆ PRESJI JAK OGNIA I WYPATRYWAĆ POSTĘPÓW

Presja niweczy nasze wysiłki (wracając do ogrodniczego porównania, to trochę tak, jakbyśmy zasypali nasze małe ziarenko toną nawozu..). Zaś maleńkie kroczki do przodu dają nadzieję i wynagradzają naszą ciężką pracę.

PRESJA TO (m.in.):

“Nie chcesz tego zjeść?”
“Daj spokój…wczoraj Ci to smakowało, nie pamiętasz?”
A nawet Twoje myśli typu: “On/ona je tylko suche bułki i makaron…nigdy nie zje prawdziwego jedzenia”

POSTĘP ZAŚ MOŻE WYGLĄDAĆ TAK:

“Powąchał dziś pomidora! Super :D”
“Na spacerze zauważył, jak pięknie pachnie jedzenie w okolicznych restauracjach”
“Córka zauważyła wczoraj, że moja pomidorówka smakuje zupełnie inaczej niż babci”
“Przy śniadaniu synek spojrzał na mój talerz i zapytał, co jem”

 

family-822558_1280
Mało? Nie! To bardzo dużo. Musimy tylko zmienić swoje nastawienie.

Dopóki Twoim marzeniem będzie, by Twoje dziecko zaczęło (w ciągu np. miesiąca, dwóch, czterech) chętnie jeść warzywa, dopóty będziesz walczyć z wiatrakami…

Oczywiście warto pamiętać o najważniejszym celu dobrego żywienia dzieci – UKSZTAŁTOWANIU DOBRYCH NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH, ale musisz pamiętać również, że ten główny cel zawiera w sobie sto malutkich celów. Jednym z nich powinno być m.in. zachęcenie dziecka do próbowania.

Poniżej wypisałam dla Ciebie taki mini plan działania, szereg wskazówek, które przybliżą Cię do osiągnięcia sukcesu 🙂

Jakie są TWOJE ZADANIA?

-> Znieś całą możliwą presję związaną z jedzeniem przez Twoje dziecko warzyw (czy jakichkolwiek innych produktów)

-> Zorganizuj wakacje od jedzenia, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś

-> Porozmawiaj z dzieckiem o nowych zasadach, które będą od teraz obowiązywać

-> Pokazuj, że jedzenie (np. warzyw) jest czymś ciekawym – zainteresuj dziecko tym tematem: wspólne zakupy, gotowanie, ustalanie menu, czytanie książek, zabawy, rozmowy

-> Pokaż dziecku, że warzywa mogą smakować różnie w zależności od tego:
– w jakim momencie roku je kupujemy
– jak je przyrządzimy
– kto je przyrządzi
– a nawet w jakim nastroju je jemy

-> Zachęcaj do próbowania i smakowania warzyw (nigdy do jedzenia!)

-> Spraw, by próbowanie nowych potraw weszło Twojemu dziecku w nawyk

-> Pozwól na zabawy jedzeniem

-> Zrób wszystko, by atmosfera wokół jedzenia maksymalnie się rozluźniła

-> Wykorzystuj okazje do rozmowy na temat zapachu (np. gdy przechodzicie obok piekarni), kolorów (obejrzyjcie różne odmiany jabłek!), tekstury (chociażby przy obiedzie)

-> Zachęcaj dziecko do rozmowy na temat przewidywania. Pytaj: “Jak myślisz, co tak pięknie pachnie?” lub “Jak myślisz, jak będzie smakował ten pieczony kalafior?”

-> Nie ustawaj w podawaniu warzyw i owoców swojemu dziecku (ale nie zarzucaj go też nimi, niech nie czuje się przytłoczony koniecznością ciągłego próbowania)

-> Jedz warzywa i owoce przy dziecku, chętnie, z uśmiechem. Opowiadaj o swoich wrażenia smakowych

-> Unikaj dzielenia pokarmów na zdrowe i niezdrowe, to żaden argument dla Twojego dziecka

I rób to wszystko ciągle, nieustannie 🙂 Po prostu w tym WYTRWAJ! Dzięki temu zyskasz znacznie więcej niż to, że Twój maluch z uśmiechem na ustach zje całą marchewkę z obiadu.

girl-1511690_1280

CO ZYSKASZ?

-> Twoje dziecko zbuduje dobre, pozytywne relacje z jedzeniem
-> W czasie posiłków będzie panowała miła i przyjemna atmosfera
-> Wreszcie skończysz walki z dzieckiem o każdy nowy kęs
-> Zamiast zamartwiać się, że Twoje dziecko czegoś nie je, zaczniesz dostrzegać, jak duże postępy w próbowaniu osiąga

Myślisz, że to mało? To bardzo dużo. Bo to właśnie decyduje o tym, jakie nawyki żywieniowe będzie miało Twoje dziecko przez resztę życia.

Pamiętaj – nie obniżamy standardów. My dostosowujemy je do możliwości naszych dzieci. Jedne maluchy są bardzo otwarte i z łatwością poznają nowe smaki, inne mają trudność z otwarciem się na takie nowe doświadczenia. Musimy im to maksymalnie ułatwić.

Dlatego najważniejszą radę, jaką dla Ciebie mam to WYTRWAJ. Cokolwiek postanowisz, jakkolwiek zaplanujesz zmiany w sposobie żywienia swoim i swojej rodziny, musisz w nich przede wszystkim wytrwać. Ze spokojem, myślą zen i medytacją 😀 😀

NIE PODDAWAJ SIĘ

Muszę tu jednak podkreślić jedną ważną rzecz. To, że nie możemy zmusić naszych dzieci do zjedzenia zdrowych produktów, nie oznacza, że mamy się poddać i dawać im tylko to, co im smakuje. Wręcz przeciwnie! To powinno jeszcze bardziej nas nakręcić w próbowaniu i zachęcaniu dzieci do zdrowego jedzenia. Bo jest to dla nas sygnał, że te dobre nawyki żywieniowe same się nie ukształtują. Zadaniem rodzica jest zatem stworzyć jak najbardziej sprzyjające temu środowisko.

Zostawiam Ci na pożegnanie 4 zasady, których możecie się razem trzymać 🙂 A więcej o zdrowym jedzeniu i zasadach już niedługo na blogu!

family-1613592_1280

4 proste zasady żywienia dzieci

-> Podawaj produkty jak najmniej przetworzone. Korzystaj z tego co naturalne, proste, sezonowe. Niech na Waszych talerzach przeważają rośliny

-> Gotuj jak najwięcej w domu, najlepiej z dziećmi. Restauracje, dania na wynos zarezerwuj na szczególne okazje

-> Jedzcie wszystkie produkty, ale z umiarem i w odpowiednich proporcjach.

-> Tam, gdzie możesz unikaj niezdrowych dodatków (cukier, nadmiar soli, produkty z konserwantami, przetworzone itp.). Nie jedzcie ich nieświadomie! Unikajcie wszystkich dodatków, których nazw nie umiecie wypowiedzieć lub które kojarzą się Wam bardziej z laboratorium niż kuchnią 😀

 


 

KONIEC 

Koniec Letniej Szkoły Jedzenia Warzyw oczywiście 😀 No dobra nie całkiem koniec, bo wszyscy czytelnicy mojego newslettera otrzymali też 3 dodatkowe mini lekcje!

Ale w mojej głowie już powstało 100 nowych pomysłów na kolejne wpisy, serie i „szkoły” 🙂

Powiem Wam szczerze, że ta seria postów była dla mnie wyczerpująca. Wymagała mnóstwa pracy, konsekwencji, zaangażowania i planowania. Ale jestem z niej dumna! Wierzę, że skorzystaliście z niej 🙂

Przypominam nieśmiało o ANKIECIE, jeśli tylko masz „wolną” chwilę!

Trzymajcie się ciepło! Lato się skończyło, zabieramy się za jesienne smaki 😀

2016-09-21-15-39-37