presja rówieśnicza

Słyszałam wiele historii takich jak ta. Myślę, że i Ciebie może ona kiedyś spotkać, więc lepiej przygotuj się zawczasu.

Mrożące krew w żyłach historie o tym, jak to dzieci, które w domu podobno nie jedzą nic, pięknie jedzą w żłobku/przedszkolu/u kolegi/koleżanki.

presja rówieśnicza

Słyszeliście? Znacie z autopsji?

Czy to zbiorowe halucynacje?

A może wszystkie przedszkolne opiekunki mają tajemny pakt, zgodnie z którym opowiadają wszystkim rodzicom, że dzieci pięknie jedzą, choć w rzeczywistości to one same zjadają wszystkie posiłki?!

Nigdy nie byłam zwolenniczką spiskowej teorii dziejów, więc chyba jednak muszę uwierzyć w to, że

DZIECI JEDZĄ INACZEJ POD WPŁYWEM RÓWIEŚNIKÓW

Zauważ, że inaczej nie zawsze znaczy lepiej 😀

A dlaczego tak się dzieje? To dzięki tajemniczej sile przyciągania, czyli po prostu “PRESJI RÓWIEŚNICZEJ”.

Wiesz już na pewno, że nie ma nic gorszego niż presja w żywieniu dzieci. Jednak presja rówieśnicza to zupełnie inne narzędzie, bo dzieciaki zazwyczaj nie są całkowicie świadome, że znajdują się pod jakimkolwiek wpływem! Ot, tak po prostu zmieniają swoje zachowanie, by dostosować się do grupy. Cwane, prawda?

Być może słyszałeś również o presji rówieśniczej w mniej chwalebnym kontekście… Przeklinanie, kopanie, nieodrabianie pracy domowej i cała masa innych, złych nawyków również może pojawić się niepostrzeżenie w Twoim domu tylko dlatego, że najlepsi koledzy Twojego potomka tak właśnie zaczęli się zachowywać. Mowa też o złych nawykach żywieniowych – jeśli wszyscy koledzy Twojego syna będą chodzić po szkole do McDonalda, zapewne i on zacznie, nawet jeśli do tej pory w ogóle nie lubił hamburgerów. Tutaj jednak nie chcę opisywać zalet i wad wpływu grupy.

presja rówieśnicza

Chcę Ci pokazać, jak tą prostą metodę możesz wykorzystać do zachęcenia Twojego małego smakosza do próbowania warzyw.

Gadam i gadam a w sumie nie powiedziałam Wam dokładnie, o co chodzi.

PRESJA RÓWIEŚNICZA, CZYLI…

Presja rówieśnicza to po prostu wpływ grupy. Nasze dzieci bardzo bacznie obserwują inne dzieci. Jeśli któreś uważają za bliskie i ważne (np. koledzy ze szkoły, podwórka czy przedszkola), to chętnie kopiują ich zachowanie. Z kompletnie nieznanymi dziećmi to raczej nie działa.

I tak jeśli Twój synek Wacek, który nienawidzi próbować nowych produktów, pozna przesympatyczną koleżankę Franię w swojej nowej klasie, która z kolei codziennie zajada się wegetariańskimi potrawami, być może i Wacek stopniowo otworzy się na nowe smaki. Krok po kroku jedzenie surowej marchewki i pasty z fasoli stanie się w tej klasie trendy i modne, a Ty drogi rodzicu nie będziesz mógł odgonić się od propozycji warzywnych przepisów na obiad. Tak właśnie działa presja grupy!

Jeśli w grupie coś jest fajne, wszyscy jej członkowie chcą to robić.

WYKORZYSTAJ PRESJĘ, ALE TYLKO RÓWIEŚNICZĄ

Jak tą prostą zasadę przełożyć na jedzenie naszych maluchów?

Proponuję Ci dwa sposoby:

Po 1.

Szukaj wśród znajomych Twojego dziecka dzieci, które lubią zupełnie inne produkty niż Twoja pociecha. Twój przepada z mięchem? Może na placu zabaw spotkasz dziecko, które uwielbia brokuły albo owoce. A może znajdzie się perełka? Dziecko, które uwielbia niemal wszystko? Prawdziwy smakosz? Wykorzystajcie to 😀 Wybierzcie się razem do restauracji albo przygotujcie z jego rodzicami wspólny obiad, w czasie którego dzieciaki będą mogły próbować różnorodnych dań. Stwarzaj dużo okazji do podglądania, jak jedzą inne dzieci. Może jakiś wypad do restauracji w większym gronie? Impreza rodzinna, na której będą inne dzieci?

presja rówieśnicza

Po 2.

Stwórz modę na dobre jedzenie! Zachęcaj innych rodziców do promowania różnorodnego jedzenia. Sprawcie, by próbowanie, smakowanie, gotowanie stało się modne. Warto w ten proces zaangażować szczególnie “przywódcę” grupy rówieśniczej Waszego dziecka. Możecie w szkole czy przedszkolu urządzić zajęcia z gotowania, wybrać się na rodzinne warsztaty z gotowania (jeśli jesteście z Warszawy polecam gorąco TO miejsce), przynosić na dziecięce zajęcia ciekawe potrawy (na pewno w grupie znajdzie się odważne dziecko, które spróbuję, resztę załatwi rówieśnicza presja). Kilka inspiracji znajdziesz na pewno w tych wpisach: Kreatywne gotowanie, Baw się jedzeniem!Gotowanie z dzieckiem

TYLKO NIE PRZESADZAJ

Pamiętaj, by do presji rówieśniczej nie dodawać swojej rodzicielskiej presji (ona działa źle, źle i jeszcze raz źle – klik). Nie zachęcaj do próbowania, nie porównuj z innymi dziećmi (“zobacz, Małgosia zjadła już marchewkę, może też spróbujesz?”), nie zawstydzaj (“spójrz, jak Frania ślicznie je, a Ty co?”), nie licz, ile i czego Twoje dziecko spróbowało.

presja rówieśnicza

Najlepiej jak najmniej zwracaj na nie uwagę 🙂 Właśnie dlatego to w przedszkolu lub żłobku wiele dzieci zaczyna lepiej jeść – bo tam nikt im nie wylicza, nie stoi nad głową, nie proponuje – a może jeszcze to i tamto. Nie ma na to czasu 🙂 Jasne kiedyś to przedszkola tworzyły nam szpinakową traumę, ale teraz dominuje podejście “nie chcesz jeść, to nie”. I to jest wbrew pozorom baaardzo pozytywna zmiana 🙂

PRESJA RACZKUJĄCA

A co z dziećmi, które są jeszcze zbyt małe na grupę rówieśniczą?

Cóż presja na nie też działa. Musicie je tylko mądrze na nią wystawiać. Działają tu również bajki i książeczki, w których główni bohaterowie zajadają się zdrowymi produktami. Nawet najmłodsze dzieci podglądają się nawzajem i naśladują. Można to wykorzystać. Choć na pewno silniejszy wpływ będzie miała grupa na starsze dzieciaki. Ale nawet roczny bobas może chętniej zjeść obiad podglądają, jak rówieśnik pałaszuje swoją porcję 🙂

Pamiętaj jednak, że im młodsze jest Twoje dziecko, tym większą siłę modelowania masz Ty, kochany rodzicu. Na początku to właśnie my jesteśmy najważniejszymi modelami do naśladowania, dlatego przyjrzyj się bacznie swojej diecie, swoim reakcjom na nowe jedzenia i swoim słowom wypowiadanym w czasie posiłków. O sile Twojego wpływu pisałam TU.

Może masz wątpliwości, czy ta cała rówieśnicza presja działa? Na poparcie moich słów podrzucam Ci zatem 2 badania naukowe 😀

CO LEŻY POD PRESJĄ

healthy-1607692_640

Marchewkowy atak

Pierwsze badanie zostało przeprowadzone wiele lat temu ( i niestety nie pamiętam dokładnie gdzie i nie podam Wam źródła…choć może jeszcze znajdę :)), ale jego tematem z pewnością jest presja rówieśnicza w czystym wydaniu!

Rzecz działa się w przedszkolu. Do grupy wprowadzono kilkoro dzieci, które nienawidziły marchewki. I to tak na poważnie! Ich rodzice robili do tej pory wszystko (przynajmniej tak im się wydawało), by zachęcić ich do jedzenia marchewki: podawali ją wielokrotnie, w różnych formach, wprowadzili zasadę spróbowania jednego kęsa a nawet przekupywali ich deserem. Nic nie pomogło.

Nie zgadniecie, co zaserwowali w przedszkolu na przekąskę? Ha! Marchewkę 😀

I co się okazało? Mali hejterzy marchewki obserwowali bacznie swoich nowych kolegów zajadających się tym pomarańczowym korzeniem i… sami postanowili jej spróbować! Spróbować (w badaniu nie wykazano, ile marchewki zjedzono), ale Ty wiesz, że to próbowanie musi zawsze poprzedzić jedzenie i musimy całą swoją uwagę skupić właśnie na próbowaniu a nie jedzeniu (jeśli nie wiesz, to przeczytaj TO)

Usiądź z warzywoholikiem

Drugie badanie (przyznam, że też strasznie stare bo z 1980 roku!) pokazuje, jak cenne jest wystawianie naszych dzieci na żywieniowe interakcje z rówieśnikami o odmiennych preferencjach.

Badania przeprowadzono (17 prób, także całkiem sporo) w czasie lunchu. Dzieci podzielono ze względu na ich preferencję i tak każde dziecko miało 3-4 kolegów/koleżanki o odmiennych preferencjach (jeśli maluch nie lubił brokułów, to obok sadzano miłośników zielonych gałązek). Dzieciom serwowano lunch i pozwalano wybrać do zjedzenia jedno warzywo z dwóch. W pierwszej próbie, jako pierwsze wybierało badane dziecko (to nielubiące), w drugiej koledzy warzywoholicy. Tak jak się spodziewano – przy pierwszym wyborze badane dzieci wybierały te warzywa, które lubiły (na nielubiane nie zwracały uwagi), przy drugiem znacznie chętniej sięgały po nielubiane rośliny, podążając za przykładem kolegów 😀

Żeby nie było – są też nowsze badania, ale jakoś badacze upodobali sobie ostatnio łączenie wpływu grupy z nagrodami! A dodatkowo te badania wydały mi się bardzo proste i ciekawe 🙂

TO MU TAK ZOSTANIE?

Presja rówieśnicza może:

=> zachęcić Twoje dziecko do spróbowania nowego pokarmu

=> pokazać mu, że różni ludzie lubią różne smaki i że próbowanie jest fajne (bardzo cenna lekcja!)

=> nawet zmotywować do zjedzenia nowego produktu!

=> sprawić, że Twoje dziecko POLUBI coś, czego do tej pory nie lubiło

Presja rówieśnicze to wszystko może, ale nie daje gwarancji, że tak się stanie!

 

To nie jest magiczny sposób – o pokażę córze, że jej najlepszy kolega je brokuły, to na 100% je pokocha. Wykorzystanie wpływu grupy jest świetnym sposobem na zachęcenie dzieci do poznawania nowych smaków, do próbowania, ale musi być wykorzystywana razem z innymi metodami, z dobrą strukturą posiłków, miłą atmosferą w domu, brakiem presji rodzicielskiej i prostymi zasadami.

 

team-386673_640

 

Ponadto presja rówieśnicza potrzebuje czasu. Niektóre dzieciaki owszem „łapią” próbowanie po pierwszym spotkaniu z warzywoholikiem-rówieśnikiem, ale inne potrzebują czasu, jakby chciały sprawdzić, czy kolega na pewno nie padnie trupem po zjedzeniu brokuła 🙂 Dajcie im go!

Ostatnia uwaga – jest sporo badań, które pokazują, że presja rówieśnicza działa, ale tylko w grupie. To znaczy, dopóki dziecko przebywa w grupie kochającej marchewki, samo chętnie te marchewki je. Gdy tylko opuszcza grupę, w magiczny sposób zapomina, że marchewki są pyszne… Wydaje mi się jednak, że wynika to głównie z tego, że zostaje równocześnie przeniesione z przyjaznego środowiska grupy, gdzie możesz (nie musisz) czegoś spróbować, do mniej przyjaznego środowiska rodzinnych posiłków. Dlatego, by wspomóc cudowne działanie presji rówieśniczej, musisz przede wszystkim zachować SPOKÓJ (tutaj znajdziesz najważniejsze informacje o tym, jak to zrobić)

 

Zatem zapraszajcie kolegów i koleżanki Waszych dzieci na wspólne posiłki. Spróbujcie zaszczepić w nich trend zdrowego żywienia a Waszą ciężką codzienną pracę wspomoże właśnie magiczna siła – presja rówieśnicza!

Tradycyjnie już na koniec wpisu zapraszam Cię do zapisania się na mój newsletter 🙂 O ile jeszcze tego nie zrobiłaś!

W tym tygodniu przesłałam w newsletterze:

-> Scenariusz rówieśniczej kolacji, którą możesz urządzisz dla swoich dzieci, by wywołać efekt presji rówieśniczej. Podpowiadam, jak to zrobić po kolei i czego należy absolutnie unikać!

-> Plakat do samodzielnego wydrukowania, na którym umieściłam najważniejsze informacje z dzisiejszej lekcji

Poniżej możesz zapisać się na mój newsletter:

ZAPISZ SIĘ NA SZPINAKOWY NEWSLETTER

otrzymuj dodatkowe materiały dotyczące żywienia dzieci prosto na swojego maila!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania mi newsletteru bloga szpinakrobibleee.pl.

 

 

 
Effects of Peer Models’ Food Choices and Eating Behaviors on Preschoolers’ Food Preferences, Leann Lipps Birch, Child Development, Vol. 51, No. 2 (Jun., 1980), pp. 489-496