Happy Friendship Day! (9)

Każdy rodzić chce wiedzieć, jak dobrze żywić swoje dziecko. Każdy szuka sprawdzonych źródeł informacji. Każdy mierzy się z natłokiem porad, które bardzo często są po prostu wewnętrznie sprzeczne! Zazwyczaj skupiamy się na tym, jak prawidłowo zbilansować posiłki dla naszego malucha, liczymy porcje, łyżeczki, propozycje. Szukamy inspiracji na ciekawe, proste i smaczne dania, najlepiej takie, w którym możemy przemycić nielubiane składniki. I rzeczywiście większość książek i publikacji na temat żywienia dzieci to przewodniki po ważnych składnikach odżywczych, informacje o potrzebach żywieniowych dzieci oraz zestawy przepisów.

Dla wielu rodziców to absolutnie wystarczy! Reszta dzieje się sama 🙂 Jednak mało kto pokazuje „jak naprawdę wygląda żywienie dzieci”. Czego się spodziewać, na czym się skupiać, czym się martwić a czym w ogóle nie przejmować. Nieco informacji na ten temat znajdziesz na moim blogu. Polecam Ci chociażby te artykuły:

Na szczęście są również wspaniałe książki, które mogą być Twoimi przewodnikami. Pomogą Ci one głęboko odetchnąć, dodadzą Ci pewności siebie i wleją w serce spokój. Podpowiedzą również, na czym naprawdę warto skupiać się w żywieniu dzieci. A uwierzcie mi, że to wcale nie warzywa, wapń, żelazo i witaminy 😛

1. Carlos Gonzales “Moje dziecko nie chce jeść”

To absolutnie obowiązkowa pozycja dla każdego rodzica zbliżającego się do momentu rozszerzania diety. Gonzalez rozprawia się z największymi mitami dotyczącymi tego, jak rosną i jak jedzą dzieci. Pokazuje (i popiera wszystko własnym wieloletnim lekarskim doświadczeniem oraz badaniami naukowymi), że nie ma sztywnych norm i zasad, które dziecko powinno spełniać. Rozwój przebiega skokowo, dzieci rosną w różnym tempie i mają po prostu różne potrzeby żywieniowe.

książki o żywieniu dzieci

Myślę, że na świecie byłoby o wiele mniej niejadków, gdyby tą książkę przeczytała każda mama (a najlepiej również każda babcia!). Tak łatwo wpadamy w spiralę lęków: moje dziecko mało je, mało rośnie, muszę coś zrobić, by jadło lepiej. A rozwiązaniem, które przychodzi nam najczęściej do głowy jest: zabawianie, przemycanie, odwracanie uwagi dziecka od jedzenia, przekupywanie…. karmienie tylko ulubionymi potrawami. To nigdy nie są dobre rozwiązania!

Gonzalez niezwykle wyraźnie mówi również coś, o czym wspominam niemal na każdym spotkaniu z rodzicami:

„Dzieci jedzą, dlatego że rosną, a nie rosną, dlatego że jedzą!” 

Nie możesz jedzeniem przyspieszyć wzrostu swojego dziecka. Twoim zadaniem jest jedynie stworzyć optymalne warunki do tego wzrostu 🙂

W książce znajdziesz również mnóstwo smaczków, jak chociażby porównanie zaleceń dotyczących rozszerzania diety niemowlą na przestrzeni ostatnich 100 lat!

1

To fascynująca lektura. Jeśli szukasz spokoju – koniecznie zacznij od tego! 

2. Juul “Uśmiechnij się. Siadamy do stołu”

Kolejny klasyk 🙂 Jasper Juul to bardzo znany autor wśród rodziców, którzy pragną kierować się filozofią rodzicielstwa bliskości. Potrafi w prostych słowach (i krótkich książkach!) przekazać cały sens danego zagadnienia. „Uśmiechnij się. Siadamy do stołu” to książka, która pokazuje dokładnie, co jest najważniejsze w żywieniu dzieci. Proponuje, by dbać o to, jakie emocje towarzyszą posiłkom, by jeść wspólnie i pozytywnie.

res_8ae075b035b16b440cfe5f1978cd9cd0_full

Ta książka nie wnosi jakiś rewelacyjnych porad. Nie znajdziesz tam konkretnych technik typu: „podaj warzywa pokrojone w słupki z sosem a na pewno Twoje dziecko je zje!”. Mówi o czymś zupełnie innym – o relacji z jedzeniem. A moim skromnym zdaniem to relacja z jedzeniem jest właśnie najważniejsza! Jeśli chcesz zmienić jedną małą rzecz w swoim sposobie żywienia – zmień podejście, napraw relacje. Nie musisz na tym kończyć, możesz zmienić kolejne rzeczy. Ale to właśnie relacja powinna być początkiem zmian.

Często na spotkaniach i warsztatach mówię o tym, by ustalić sobie jakiś cel w żywieniu dzieci (najlepiej nie związany z wartością odżywczą jedzenia). Dla mnie takim celem nadrzędnym jest to, by mój syn lubił jeść, lubił jedzenie, wspólne siadanie do stołu, by kojarzyło mu się to pozytywnie. I to jest właśnie dobra relacja z jedzeniem!

Jeśli zatem czujesz, że w Waszych posiłkach jest za dużo stresu, nerwów, że po prostu denerwuje Cię to, jak je Twoje dziecko (a może mąż?), ta książka będzie dobrym kierunkiem 🙂

3. Karen Le Billon “Francuskie dzieci jedzą wszystko”

Tę książkę czytałam wieki temu! To była jednak z pierwszych książek o żywieniu dzieci (właściwie o podejściu do żywienia dzieci), jaką przeczytałam. I zapaliła w mojej głowie niejedną lampkę! Największą jej zaletą jest nadzieja, którą niesie. Nadzieja, że moje dziecko wcale nie musi tak jeść, że to się może zmienić.

289992-352x500

Karen wraz z mężem i dwójką małych dzieci przeprowadza się z Kanady do niewielkiej miejscowości we Francji. Nagle ląduje w miejscu, gdzie dzieci na obiad w przedszkolu dostają pieczone buraki i cykorię. Nikt nie korzysta z gotowych, ekspresowych i przetworzonych dań a wszystkie dzieci z przyjemnością zajadają się kremem z zielonego groszku w czasie rodzinnych kolacji. To jest historia jej zmiany podejścia do żywienia, powolnego poznawania i wprowadzania kompletnie nowych zasad żywieniowych, które okazują się naprawdę skuteczne!

Książka oczywiście pokazuje nam dość idealistyczną wizję francuskich dzieci i francuskiego sposobu żywienia. Nie ze wszystkimi zasadami jestem w stanie się zgodzić, ale niezmiennie podoba mi się ogrom szacunku, jakim Francuzi darzą jedzenie. Mają z nim po prostu naprawdę dobrą relację, kochają dobrze zjeść, ale wcale nie oznacza to tej hedonistycznej, mało pozytywnej miłości, którą my sami często się posługujemy („zjem ciasto i poczuję się lepiej”).

Ja polecam tą książkę również ze względu na to, że daje konkretne porady. Podpowiada, jakie zasady można wprowadzić w żywieniu całej rodziny, by łatwiej było jeść różnorodnie a przede wszystkim ze spokojem!

Na zawsze zapamiętałam też i często powtarzam „Złotą zasadę francuskiego sposobu żywienia”

CYTATY

W książce Karen Le Billon znajdziesz zatem i konkretne, proste (i w większości naprawdę mądre) porady, które możesz zastosować w codziennym życiu, ale znajdziesz tam również spokój i wiarę, że może być lepiej!

4. Michael Pollan “Jak jeść?. Przewodnik konsumenta” 

Michael Pollan to mój guru. Absolutny mistrz mądrego podejścia do żywienia. Rozsądny, patrzący z dalekiej perspektywy, uwzględniający różne potrzeby, niepopadający w fanatyzm. Taką dietetykę kocham! Jeżeli szukasz właśnie takiego zdrowego podejścia. Rozsądnych rozwiązań. Jeżeli masz wiecznie dylemat: „czy to zdrowe, czy nie?” – zajrzyj do tej książki.

jak_jesca

Książka „Jak jeść?” to prosty i krótki przewodnik, który streszcza wszystkie skomplikowane reguły żywieniowe, których Ty, jako przeciętny konsument, wcale nie musisz znać! Opowiadałam Ci swego czasu o zasadach żywieniowych, które tłumaczą wszystko, Pollan idzie o krok dalej i tłumaczy te zasady używając naprawdę prostych słów. Jakie spotkasz tam zalecenia? Według autora cała tajemnica żywienia może zamknąć się w 7 słowach:

„Jedz jedzenie. Nie za dużo. Głównie rośliny”

Proste? Prawdziwe? A jakże! Jednak, co to tak naprawdę znaczy „jedz jedzenie”? Jak rozróżnić „jedzenie od nie-jedzenia”? Po lekturze będziesz miała w głowie jasny obraz tego, co tak naprawdę warto jeść i nie dasz się już więcej skusić na reklamy cudownych specyfików.

Ja osobiście uwielbiam regułę 21: „Coś, co nazywa się identycznie w każdym języku (Big Mac, Cheetos itp.), nie jest jedzeniem” oraz regułę 2: „Nie jedz niczego, czego Twoja babcia nie uznałabym za jadalne”. 

Michaela Pollana kocham jeszcze za to, że pokazuje, jak patrzeć na jedzenie w sposób pozytywny. Nie bać się go, a korzystać z jego dobrodziejstw. Ta książka to idealne lekarstwo dla przestraszonych rodziców, którzy boją się kupić jakikolwiek produkt w sklepie i czują się totalnie zagubieni w plątaninie sprzecznych zasad żywieniowych.


Mam jeszcze kilka fajnych książek godnych polecenia, ale wiele jest w języku angielskim. Dajcie koniecznie znać, czy chcielibyście je również poznać! Zapraszam Was również do przyjrzenia się książkom o jedzeniu i gotowaniu dla dzieci. To świetny sposób oswajania jedzenia. A już niedługo pojawi się kolejny wpis na ten temat z wieloma nowościami!

TŁO FACEBOOK (47)