konsystencja posiłków dla niemowląt

Rozszerzanie diety to bardzo ważny moment w życiu niemowlęcia. Od tego, jak wprowadzisz swoje dziecko w świat nowych smaków zależą jego przyszłe preferencje smakowe, nawyki, a nawet prawdopodobieństwo późniejszych trudności w jedzeniu. Oczywiście nie chodzi tylko o pierwsze posiłki, a raczej o to, jak będziecie prowadzić rozszerzanie diety dziecka przez najbliższe 6-12 miesięcy. Dlatego tak ważne jest, aby dobrze zaplanować rozszerzanie diety Twojego dziecka. Oszczędzisz sobie dzięki temu stresu i niepewności 😉 Bo o tym, jaka powinna być konsystencja posiłków dla niemowląt przeczytać można wiele – jakimi zaleceniami należy się zatem kierować? Skąd wiedzieć, które są prawidłowe? Z tego artykułu dowiesz się, jakie konsystencje powinno mieć jedzenie dla niemowląt.


planer rozszerzania diety


Rozszerzanie diety – zalecenia

Według zaleceń PTGHiŻ dietę dziecka należy zacząć rozszerzać najwcześniej po ukończeniu przez dziecko 17. tygodnia życia i nie później niż w 26. tygodniu życia. Zwykle wskazuje się na okolice końca 6. miesiąca życia jako najlepszy moment na wprowadzenie pokarmów stałych do diety niemowlęcia. Niektórzy rozszerzają jednak dietę swoich dzieci w wieku 5-5,5 miesięcy. Wybierając moment na rozpoczęcie rozszerzania diety kierujmy się przede wszystkim gotowością dziecka. Wskazuje na nią kilka czynników:

  • Dziecko potrafi utrzymać stabilną pozycję siedzącą – samodzielnie lub z niewielkim podparciem. Ewentualnie możesz także podawać pokarm trzymając dziecko na kolanach, w pozycji bocznej, jeśli dziecko nie jest w stanie się utrzymać samodzielnie.
  • Niemowlę nie ma już odruchu wypychania wszystkiego z buzi – początkowo może on występować, ale z czasem, wraz z praktyką w jedzeniu, powinien zanikać. Wypychanie nie jest równoznaczne z wypluwaniem 😉
  • Dziecko jest zainteresowane jedzeniem – tym, co Ty jesz, co masz na talerzu, co się dzieje w kuchni.
  • Dziecko jest w stanie chwytać jedzenie i prowadzić je do ust – to umiejętności niezbędne do nauki samodzielnego jedzenia i wskazujące na gotowość motoryczną do jedzenia. Jeśli widzisz, że do buzi trafiają inne przedmioty, jedzenie też powinno tam dotrzeć.
  • Niemowlę potrafi włożyć jedzenie do ust, pogryźć je i połknąć – te umiejętności początkowo są dosyć niezdarne i wymagają praktyki. Pamiętaj, że dziecko uczy się jedzenia ćwicząc techniczne umiejętności na różnych konsystencjach i produktach. Musi być jednak gotowe do nauki, a zatem możesz obserwować, że wkłada sobie do buzi rączki, stópki, zabawki, gryzie gryzaki.

Co prowadzi nas do ważnego pytania – jaką konsystencję powinny mieć posiłki dla niemowlęcia?

konsystencja posiłków dla niemowląt

Konsystencja posiłków dla niemowląt

Istnieją dwie metody rozszerzania diety niemowląt: BLW lub tradycyjna. W zależności od tego, którą wybierzesz teoretycznie w nieco innym momencie wprowadzisz kawałki. Teoretycznie, bo tak naprawdę wszystkie konsystencje są odpowiednie dla dziecka od początku rozszerzania diety, niezależnie od tego, czy karmisz tradycyjnie czy metodą BLW. W metodzie BLW pozostawiamy dziecku po prostu całą wolność i umożliwiamy w 100% samodzielne jedzenie od pierwszego posiłku. Nie oznacza to jednak, że dziecko nie może samodzielnie zjeść zupy czy kaszki, prawda? Może być mu tylko nieco trudniej. Stąd – przy BLW zazwyczaj zaczynamy od miękkich kawałków w kształcie słupków.


mini ebook samodzielne jedzenie


Przy metodzie tradycyjnej z kolei zakładamy, że w pewnym stopniu (choć responsywnie i z uważnością) to my będziemy karmić dziecko. Stąd zazwyczaj zaczynamy od bardziej zmiksowanych konsystencji, bo je łatwiej i bezpieczniej podać na łyżeczce. Pamiętaj jednak, że nie musisz koniecznie zaczynać od idealnie gładkiej papki. Nie istnieje też coś takiego, jak metoda mieszana. Jeżeli karmisz dziecko łyżeczką i podajesz obok kawałki do samodzielnego jedzenia, to rozszerzasz dietę w sposób tradycyjny, tak właśnie należy to robić! BLW zakłada całkowite odejście od łyżeczki podawanej przez rodzica. Szczegółowo porównuję te metody we wpisie: Rozszerzanie diety niemowlaka bez tajemnic.

Powszechnie utarło się przekonanie – często potwierdzane przez pediatrów – że istnieje kolejność wprowadzania konsystencji do diety dziecka. Według tych zaleceń najpierw powinniśmy zacząć od papki, przejść do małych grudek, później większych grudek, a na końcu kawałków. Skąd wzięło się takie zalecenie?

Kolejność wprowadzania konsystencji – czy istnieje?

Gładka papka to faktycznie najprostsza do zjedzenie konsystencja. Dziecko może ją właściwie wypić z łyżeczki, nie musi gryźć czy przemieszczać pokarmu w ustach, aby połknąć papkę. Stąd przyjęło się, że jest to idealny pokarm na początek. Jest łatwy do podania na łyżeczce i umożliwia dziecku ukształtowaniu pierwszych ważnych umiejętności: samodzielnego ściągania pokarmu z łyżeczki. Możemy zatem rozpocząć rozszerzanie diety od papki. Pytanie tylko – co dalej? Bo jeżeli zaczynasz od papek, a następnie przechodzisz do kawałków czy podajesz mniej gładkie konsystencje, to super, bo uczysz swoje dziecko, jak się je w praktyce. Jeśli jednak zatrzymujesz się na konsystencji gładkiej papki, to Twoje dziecko nie ma szansy ćwiczyć umiejętności jedzenia.

Ryzyko podawania tylko papek

Dziecko, które w wieku 8, 9, 10 miesięcy dostaje nadal tylko papki lub niemal wyłącznie papki (poza np. nielicznymi próbami zjedzenia chrupka czy kawałka chleba) nie uczy się umiejętności jedzenia – gryzienia, przemieszczania pokarmu w buzi, radzenia sobie z trudniejszymi konsystencjami. Paradoksalnie, im dłużej czekasz z wprowadzeniem kawałków czy grudek, tym trudniej Twojemu dziecku będzie nauczyć się je jeść. Pamiętaj, że do jedzenia nie trzeba dorosnąć – jedzenia dziecko uczy się w praktyce. Jeżeli dziecko jest gotowe do rozszerzania diety, jest gotowe do nauki jedzenia różnych konsystencji.


rozszerzanie-ze-szpinakiem


Konsystencja jedzenia dla niemowląt – grudki

Grudki to jedna z najtrudniejszych konsystencji dla dziecka. Jest zaskakująca – gdy nagle w gładkim pokarmie dziecko wyczuje grudkę, której się nie spodziewało, może się zakrztusić, wypluć ją czy nawet zwymiotować. To nie musi nas jednak niepokoić, jeśli zanika z czasem lub nie zdarza się często. Dziecko w miarę nauki jedzenia (właśnie dzięki jedzeniu!) stopniowo będzie odwrażliwiać buzię, nauczy się też, jak jeść bardziej zaskakujące, mieszane konsystencje. Ogromnym błędem, który popełnia wielu rodziców, jest powrót do papek, gdy dziecko się krztusi lub ma odruch wymiotny podczas prób jedzenia grudek.

Co zrobić, gdy dziecko krztusi się jedząc grudki?

Najważniejsze podczas zakrztuszenia dziecka, to pozwolić mu samodzielnie odkrztusić pokarm. To także ważny etap nauki jedzenia. Oczywiście, jest to stresujące doświadczenie dla rodzica i dziecka, ale w odróżnieniu od zadławienia dziecko jest w stanie samodzielnie odkrztusić pokarm. Charakterystykę zakrztuszenia i zadławienia obrazuje poniższa grafika.

infografika opisująca zakrztuszenie i zadławieniePOBIERZ TABELĘ W PDF

Jeśli więc widzisz, że Twoje dziecko pomimo kilkunastu prób nie radzi sobie z grudkami, wywołują one u niego dyskomfort, możesz zrobić kilka rzeczy. Przede wszystkim możesz po prostu ominąć ten etap i zaproponować kawałki do samodzielnego jedzenia. Często zdarza się, że dziecko bez większych trudności je kawałki, mimo problemów z grudkami. Kawałki są prostsze do zjedzenia dla dziecka niż grudki! Do grudek zawsze możesz wrócić później, gdy dziecko dobrze opanuje kawałki.

Możesz jednak również systematycznie próbować proponować mieszaną konsystencję. Zaczynaj od minimalnych grudek (np. miksuj pokarm o kilka sekund krócej), przez coraz większe (część potrawy rozgnieć widelcem i wymieszaj z gładką zmiksowaną porcją) aż po klasyczne mieszane konsystencje (jak owsianka, zupa z drobnym makaronem).

Pamiętaj, że jeśli dziecko przez dłuższy czas nie jest w stanie nauczyć się akceptować mieszanej konsystencji, wywołuje ona u dziecka dyskomfort, odruch wymiotny, zniechęca do jedzenia, to warto wybrać się do specjalisty zajmującego się żywieniem dzieci – (neuro)logopedy czy terapeuty karmienia. Problemem może być nieprawidłowe wędzidełko, nadwrażliwość w jamie ustnej czy inne problemy w obszarze oralnym.

konsystencja jedzenia dla niemowląt

Kiedy wprowadzić kawałki?

Wiemy już, że nie ma sztywnej kolejności wprowadzania różnych konsystencji posiłków dla niemowląt. Kawałki możesz więc podawać od samego początku rozszerzania diety. Są dzieci, które naturalnie preferują tę konsystencję. Najlepiej więc podawać kawałki najwcześniej, jak to tylko możliwe – niezależnie czy rozszerzasz dietę metodą BLW czy tradycyjną. W przypadku kawałków istnieje jednak pewne sztywne zalecenie:

Czas od 7. do 10. miesiąca życia jest okresem wrażliwym dla nauki jedzenia bardziej wymagających konsystencji. 

Jest to czas, w którym dziecku najłatwiej jest nauczyć się samodzielnego jedzenia. Podanie kawałków zbyt późno koreluje z problemami w jedzeniu i wadami wymowy. Dlatego nie opóźniajmy momentu podawania różnych konsystencji ze względu na nasze obawy czy początkowe trudności dziecka. Jeśli się one utrzymują to szukajmy wsparcia specjalistów, ale na pewno nie zatrzymujmy się na bezpiecznych papkach. Pamiętaj także, że nie musisz czekać aż Twojemu dziecku wyrosną zęby, żeby podać mu kawałki 🙂 Konsystencja posiłków dla niemowląt musi ulegać zmianie – tylko dzięki temu niemowlę będzie doskonalić umiejętność jedzenia.


jadłospisy-rozszerzanie-diety


Konsystencja jedzenia dla niemowląt – co proponować

Wiesz już, że każda konsystencja posiłków dla niemowląt jest istotna. Wprowadzamy papki, grudki i kawałki. Początkowe trudności dziecka w radzeniu sobie z nimi nie powinny Cię zniechęcać. Przykładowe papki to np.:

  • zmiażdżony banan
  • zmiksowana marchewka i batat
  • puree z ziemniaka i pora
  • starte na tarce jabłko

Grudki to np.:

  • zupa z kawałkami ryżu albo makaronu
  • kaszka z drobno pokrojonymi owocami
  • jogurt z owocami
  • papka z większymi kawałkami warzyw

Kawałki, które dobrze sprawdzają się do samodzielnego jedzenia, to:

  • pieczone warzywa
  • placuszki lub naleśniczki zwinięte w rulonik
  • skórka z chleba
  • chrupki kukurydziane

Zanim podamy dziecku kawałki do samodzielnego jedzenia musimy upewnić się, że są bezpieczne. Co to znaczy?


mini ebook samodzielne jedzenie


Bezpieczne kawałki

Kawałki, które początkowo podajemy naszemu dziecku (do ok. 9 miesiąca życia) powinny swoim kształtem przypominać nasz palec. Zanim je podamy przeprowadzamy także próbę ust – czy jesteśmy w stanie samymi wargami zmiażdżyć ten pokarm? – oraz test palca – czy możemy chwycić ten kawałek, nie jest on zbyt twardy lub zbyt miękki?

Po 9. miesiącu życia dziecka możemy podawać już mniejsze pokarmy do chwytania. Pomagają one dziecku ćwiczyć motorykę i chwyt szczypcowy, który umożliwia łapanie mniejszych przedmiotów. Pamiętaj, że początkowe próby dziecka w jedzeniu będą pewnie nieudane. Dziecko może się denerwować, kiedy nie udaje mu się chwycić kawałka lub włożyć go sobie do buzi. Bądź wyrozumiała wobec tych początkowych trudności i wspieraj swoje dziecko w nauce nowych smaków.

Niebezpieczne pokarmy do samodzielnego jedzenia

Istnieje grupa produktów, które stwarzają wysokie ryzyko zakrztuszenia lub zadławienia. Dlatego nie powinniśmy podawać ich dzieciom do ok. 2 roku życia. W grupie tej znajdują się:

Pokarmy twarde i kruche

  • Plasterek, ćwiartka jabłka – dlatego podajemy jabłko w całości lub upieczone czy starte
  • Parówka w całości i kabanos – dziecko może odgryźć kawałek, który się ułamie i wpadnie w drogi oddechowe
  • Krakersy, chipsy warzywne – okruchy mogą wpaść w drogi oddechowe
  • Surowe, twarde produkty np. marchewka w słupku
  • Winogrona, pomidorki koktajlowe podane w całości – dlatego przecinamy wzdłuż na pół
  • Całe suszone owoce (np. morela czy daktyl) – dziecku jest je trudno pogryźć. Pokrój je na wielkość rodzynek
  • Orzechy w całości

Pełną listę pokarmów niebezpiecznych znajdziesz w tym wpisie. 

Czy powinniśmy bać się różnych konsystencji jedzenia dla niemowląt?

Ryzyko płynące z podawania wyżej wymienionych pokarmów nie powinno nas zniechęcać. Jeśli podajemy bezpieczne kawałki, które nasze dziecko jest w stanie zjeść, a do tego znamy zasady udzielania pierwszej pomocy, to nie mamy czego się bać. Wcześnie wprowadzone pokarmy do samodzielnej nauki, ułatwiają dziecku ukształtowanie prawidłowych umiejętności jedzenia. Z czasem odruch odkrztuszania przesuwa się w buzi dziecka głębiej, co zwiększa ryzyko zadławienia. Ponadto dziecko, które w okresie niemowlęcym rozpoczęło naukę gryzienia i żucia, lepiej będzie radziło sobie z trudnymi pokarmami (jak orzechy, chrupiące i twarde pieczywo itp.) jako kilkulatek!

Nie powinno też martwić, że dziecko początkowo z kawałkami (czy jakąkolwiek inną konsystencją) nie radzi sobie zbyt dobrze. Nauka jedzenia to proces, którego podobnie do chodzenia dziecko musi uczyć się w praktyce, metodą prób i błędów. Jeżeli jednak widzisz, że Twoje dziecko przez kilka tygodni ma problem z akceptacją danej konsystencji, to poszukaj wsparcia. O tym do jakiego specjalisty udać się w przypadku konkretnych trudności pisałam więcej w tym artykule: Trudności w rozszerzaniu diety – czy niemowlę może być niejadkiem?

konsystencja posiłków dla niemowląt

Konsystencja posiłków dla niemowląt – papki, grudki i kawałki

Niezależnie od metody rozszerzania diety dziecka, którą wybierzesz, musisz wprowadzić różnorodne konsystencje najszybciej, jak to możliwe. Dzięki temu zyskasz pewność, że Twoje dziecko ma szansę uczyć się smaków i stopniowo kształtować umiejętności konieczne do prawidłowego jedzenia.

Dlatego, jeśli rozszerzasz dietę metodą BLW:

  • nie skupiaj się tylko na kawałkach w kształcie słupków,
  • proponuj gładkie zupy (spójrz jak!), sosy z drobnym makaronem, gulasze czy nawet kisiel,
  • ale pozwól dziecku jeść je samodzielnie (łyżką, rączkami, w kubeczku)

Jeśli natomiast startujesz od rozszerzania tradycyjnego i karmienia łyżeczką, pamiętaj:

  • nie musisz zaczynać od gładkiej papki, możesz spróbować zacząć od pokarmu np. rozgniecionego widelcem czy lekko zmiksowanego
  • proponuj różnorodne konsystencje na łyżeczce
  • jeśli dziecko ma trudności z akceptacją grudek – nie poddawaj się, zaproponuj kawałki do samodzielnego jedzenia i stopniowo wprowadzaj grudki
  • pozwól dziecku na samodzielne jedzenie tak szybko, jak to możliwe (najlepiej od początku, najpóźniej w ok. 9 miesiąca)

Niezależnie od metody: jeśli dostrzegasz, że dziecko ma trudności z nauką jedzenia jakichkolwiek konsystencji i te trudności utrzymują się mimo stałej ekspozycji na takie pokarmy, udaj się do specjalisty!

Na koniec, warto zawsze mieć na uwadze, po co rozszerzamy dietę: chcemy nauczyć nasze dziecko jeść, wprowadzić w świat nowych smaków. Dlatego właśnie stwarzamy mu przestrzeń do technicznej nauki jedzenia i wspieramy dziecko w tym procesie, kierując się złotą zasadą podziału odpowiedzialności.

Różnorodność posiłków najbardziej skutecznie blokuje nasz lęk przed tym, że dziecko czegoś nie zje. Warto wtedy zastanowić się, czy to naprawdę będzie problem, jeśli nie zje? Czy na pewno w rozszerzaniu chodzi o to, by dziecko coś lub ileś zjadło?