KOLACJA 10 najlepszych przepisów

Ponieważ pierwsza edycja naszego TOP 10 (Ulubione śniadania Szpinakożercy) cieszyła się tak ogromnym powodzeniem, że po prostu musiałam stworzyć kolejny post z cyklu! Poza tym pisałyście mi, że kolacja to dla Was często trudny orzech do zgryzienia. brak pomysłu, inspiracji, energii do działania… Wiem jak jest! Po całym dniu mało komu chce się jeszcze kreatywnie mieszać w garach 😀

Dlatego ja mam 2 patenty na to, by kolacja była udana!

1. nie robię klasycznych kolacji typu kanapka czy tosty. Wybieram wariant obiadokolacyjny po 1. dlatego, że łatwiej wtedy o różnorodność, po 2.  jest to tak naprawdę obiad dla taty Szpinakożercy 🙂 Naprawdę to sobie chwalę. Niby to konieczność robienia 2 obiadów dziennie, ale czasem łatwiej to zorganizować niż wymyślić kanapkę na 10 sposobów. Poza tym kolację z jednego dnia można zawsze zaserwować na obiad następnego 😀

2. Korzystam niemal wyłącznie ze sprawdzonych i szybkich przepisów. Wiele z nich to dania tzw. jednogarnkowe albo do przygotowania w piekarniku. W ten sposób oszczędzam czas. Wieczór to dla mnie nienajlepszy moment na eksperymenty kulinarne. Nowe przepisy zostawiam sobie na weekendy, gdy mam więcej czasu 🙂

Niektóre dania może Was zadziwią. Tak naprawdę nasze kolacje to pomieszanie dań obiadowych, śniadaniowych i klasycznych kolacji 🙂 Ale nie widzę powodu, by nie łamać w tej kwestii stereotypów. To naprawdę siedzi tylko w naszej głowie, że na kolacje nie powinno się jeść placków!

 

Musicie wiedzieć jeszcze, że Szpinakożerca jest dość mocno wrażliwy na głód…Prawdę powiedziawszy on jest wrażliwy niemal na wszystko 😛 Poza zmęczeniem matki! Kiedy wstaje z drzemki, obiad musi pojawić się na stole w ciągu jakiś 15 minut. Kolacja podobnie. Gdy widzi, że zaczynam krzątać się po kuchni, zaczyna czepiać się mojej nogi, wtedy wiem, że mam niewiele czasu! Zatem korzystam z przepisów, które albo głównie robią się same, albo robi się je dość szybko 🙂

Dodatkowym atutem tych przepisów jest fakt, że większość z nich da się przygotować z dzieckiem na ręku! Przetestowane wielokrotnie 😀

Przejdźmy zatem do konkretów 😀

MAKARONY

Tata Szpinakożercy jest wielkim makaronożercą, dlatego pojawiają się one u nas dość często. Staram się to urozmaicać korzystając z różnych makaronów – od klasycznych pszennych, przez razowe, żytnie po ryżowe czy kukurydziane. Jest z czego wybierać

  1. Makaron z sosem pomidorowymMakaron z sosem pomidorowym

Klasyk nad klasykami! Żadne odkrycie 😀 Mamy kilka wersji tego przepisu.

Składniki:

  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2 puszki pulpy pomidorowej
  • parmezan
  • sól, pieprz, słodka papryka w proszku, bazylia

Posiekany czosnek i cebulę poddusić na oliwie, dodać pomidory i smażyć do odparowania. Doprawić do smaku. Wymieszać z makaronem i posypać parmezanem.

Czasem dodaję mięso (choć rzadko, bo wolę przygotować wtedy klasyczny sos boloński, a on wymaga dłuższego gotowania). Cześciej suszone pomidory lub olwki. Ostatnio znalazłam też patent na zrobienie tego dania w piekarniku. Wychodzi genialne, a juz prościej się nie da. Zobaczcie sami – KLIK

2. Makaron z pesto szpinakowym

Pesto szpinakowe mam zawsze w zamrażalniku! Wykorzystuję resztki świeżego szpinaku, który mi zostanie np. po zielonych koktajlach i potem korzystam w kryzysowych momentach.

Składniki:

  • 2 garście szpinaku baby
  • 1 garść świeżej bazylii (gdy nie ma, można zastąpić szpinakiem :P)
  • 1 ząbek czosnku
  • 20 g parmezanu
  • ok. 2 płaskich łyżek orzechów lub nasion (co tam znajdę w spiżarce)
  • Oliwa z oliwek

Zmiksować pestki, czosnek, parmezan i niewielką ilość liści. Dodać resztę składników i ponownie zmiksować na gładkie pesto.

Podaję z makaronem i podduszonymi (1 minutę!) na patelni pomidorkami koktajlowymi (dla maluchów warto wtedy zdjąć z nich skórkę). Dorosłym polecam jeszcze wersję z wytopionym na patelni boczkiem! A co 😀 Taka rozpusta też się czasem nam należy 🙂

RYŻ I KASZA

 

3. Ukochana zapiekanka z ryżu, kurczaka i kukurydzy

zapiekanka z ryżem i kukurydzą

Autor: Kwestia Smaku

Jest wspaniała! Zaliczam ją do moich „comfort food”. Delikatna, kremowa, z lekkim posmakiem sera i słodką kukurydzą. Do tego robi się bardzo szybko a ja uwielbiam, podglądać ją w piekarniku 🙂

Przepis pochodzi od niezawodnej Kwestii Smaku. Gdy mam ochotę, dodaję do niej jakąś pyszną sałatkę, ale zazwyczaj jemy ją samodzielnie. Często modyfikuję przepis i dodaję np. marchewkę lub paprykę pokrojoną w kostkę. Zamiast kurczaka z powodzeniem można użyć indyka.

Przepis znajdziecie TUTAJ

Polecam Wam też jej odmiany:

Najbardziej w tym daniu kocham to, że nie muszę oddzielnie gotować ryżu. Robić się sam, w piekarniku, przechodząc pysznym pomidorowym sosem. To takie risotto na skróty. Wszystkie wersje tej zapiekanki przetestowaliśmy, ale na kolację najbardziej kochamy właśnie tą z kukurydzą!

4. Sałatka z kaszą jaglaną i pieczonym batatem

Na to połączenie smaków natknęłam się kiedyś na blogu Fly me to the spoon, nieco je zmodyfikowałam i przyznam, że korzystamy z niego niezwykle często. Jakoś tak się składa, że niemal zawsze mam w lodówce batata, cukinię i szpinak lub jarmuż. Kasza jaglana i jabłko też się zawsze znajdą 🙂

To danie może wydawać się banalne, ale ma 2 zalety:

  • piecze się samo w piekarniku, dorzucasz tylko składniki w odpowiednim momencie
  • to połączenie smaków sprawia, że kubki smakowe szaleję. Porównuje je nieco do sałatki jarzynowej – kremowy, słodki batat, chrupiąca kasza jaglana i soczyste, lekko kwaśne jabłko <3

Składniki:

  • 1/2 batata
  • 1 cukinia
  • 1 spore jabłko
  • garść jarmużu lub szpinaku
  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej

Kaszę jaglaną ugotuj na sypko w garnku (pisałam o sposobach na kaszę jaglaną tutaj). Batata, cukinię, jabłko pokrój w kostkę, nie mieszaj ich ze sobą. Szpinak lub jarmuż lekko posiekaj. Do naczynia żaroodpornego przełóż batata, dopraw solą, pieprzem, tymiankiem i oliwą. Podobnie dopraw cukinię, ale nie wkładaj jej jeszcze do naczynia. Batata piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, potem dodaj cukinię i piecz kolejne 10 minut. Dorzuć jabłko i szpinak/jarmuż i włóż do piekarnika na ostatnie 5 minut. Wymieszaj warzywa z kaszą jaglaną i podawaj!

5. Faszerowana papryka

To brzmi naprawdę dumnie! A robi się bardzo szybko 🙂 Oczyszczasz paprykę, łączysz mięso z ryżem i przyprawami. Do piekarnika i gotowe. Gdy wiem, że na kolację będę miała papryki, ryż gotuję rano. Wtedy wieczorem mam 10 minut zysku! Wiesz, że to dużo, prawda?

Składniki:

  • 4-5 dorodnych papryk
  • 300 g mięsa mielonego (indycze lub wieprzowe, jak wolisz)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 torebka ryżu (wybierz Wasz ulubiony, ugotuj wcześniej al dente)
  • 4 łyżki tartego sera (cheddar, mozzarella, parmezan)
  • sól, pieprz, słodka papryka w proszku, tymianek suszony, pieprz ziołowy

Z papryk odcinam daszek, wydrążam pestki i myję. Lekko solę je w środku. Cebulę i czosnek siekam, duszę na patelni. W misce mieszam ugotowany ryż, mięso mielone, uduszoną cebulkę, 2/3 pomidorów z puszki i ser. Jeśli macie ochotę możecie dodać kukurydzę z puszki, suszone pomidory, oliwki czy marynowaną paprykę. Doprawionym farszem napełniam papryki. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. i piekę ok 1 h, aż papryki zmiękną (zależy od grubości skórki). Podaję ze świeżą bagietką i pyszną sałatką 🙂 Albo w pośpiechu saute!

PLACKI, KLUSKI

Czasem najdzie mnie ochota na placki i kluski 😛 Wymagają nieco więcej zachodu, ale przy odrobinie wprawy też robi się je bardzo szybko 🙂

6. Gnocchi z serka włoskiego i szpinaku

 

Ten przepis jest z nami od dawna 🙂 Uwielbiam go, bo kluski wychodzą naprawdę pyszne i lekkie. Mają niedużo mąki i można podać je z dowolnym sosem. Ja często korzystam po prostu z sosu ajwar, który przygotowałam sobie do słoików w lato. Możecie zrobić też prosty sos z pomidorów w puszce czy dodać po prostu kawałek masła 🙂

Składniki: 

  • ok. 200 g szpinaku
  • Serek typu włoskiego Capri ok. 180g
  • 1 żółtko
  • mąka orkiszowa ok. 1 szklanki
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, gałka muszkatołowa

Szpinak mrożony rozmrozić, świeży umyć i osuszyć. Zmiksować z czosnkiem i odrobiną oliwy w blenderze na pastę. Widelcem ugnieść serek razem ze szpinakiem, solą i gałką muszkatołową. Dodać żółtko i mąkę, szybko zagnieść. Uwaga masa jest raczej klejąca! Lepiej nie dodawać za dużo mąki, bo kluski wyjdą twarde. Z masy formować wałeczki i kroić na romby (jak kopytka). Zagotować wodę w dużym garnku. Wrzucać kopytka i gotować 3-4 minuty od momentu wypłynięcia.

Z tej masy robi się też fajne knedle szpinakowe! Tylko wtedy zamiast mąki używam kaszy manny i dodaję ubite białko. Zabijcie…nie pamiętam proporcji… Następnym razem, gdy będę je robić, zapiszę sobie czego i ile dodaję i uzupełnię 😀

7. Placki z łososia i marchewki

To było jedno z pierwszych poważnych dań BLW, które przygotowałam dla Szpinakożercy! Jako że Tata Szpinakożercy fanem ryb nie jest, szukam przepisów, by ryby nie były aż tak wyczuwalne. Na szczęście z pomocą tym razem przyszło Ala’Antkowe BLW. Zrobiłam i zakochaliśmy się w nich wszyscy 😀

placki marchewkowe

Po przepis na te proste placki zapraszam TUTAJ! Dodam tylko, że świetnie pasuje do nich tradycyjna surówka z kiszonej kapusty i jabłka <3

DO ŚWIEŻEJ BAGIETKI

8. Szakszuka

Kilka lat temu, w czasach sprzed Szpinakożercy, byliśmy z M. w Izraelu. Cudowne miejsce! Tam poza milionem wspaniałych rzeczy poznaliśmy ją. Delikatną lub pikantną. Sycącą ale zdrowo warzywną. Niezwykle pełną smaku. Panią Szakszukę. Jedliśmy ją codziennie na śniadanie i już wtedy wiedziałam, że dołączy do naszych ulubionych potraw 🙂 Nie sądziłam jednak, że tak tradycyjnie śniadaniowe danie zepchnę aż na kolację! Ale tak jak Wam kiedyś wspominałam – to my tworzymy tradycję 😀 U nas Szakszuka tradycyjnie pojawia się właśnie wieczorem, bo rano rzadko mam tyle czasu, by ją przygotować.

Znacie Szakszukę? Oryginalnie pisze się shakshuka. Przepisów na nią znajdziecie setki. Ja podam Wam mój 🙂

Składniki:

  • 2 puszki pomidorów krojonych (w sezonie świeże pomidory)
  • 1 czerwona papryka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała cebula
  • 4 jajka
  • ser Feta
  • sól, świeżo zmielony pieprz, słodka papryka, szczypta kminu rzymskiego, szczypta ostrej papryki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek

Cebulę i czosnek posiekaj drobno, podduś 3-4 minuty na patelni na małym ogniu. Paprykę pokrój w dużą kostkę, dodaj do cebuli i smaż ok. 5 minut aż zmięknie. Do warzyw dodaj pomidory i gotuj sos tak długo aż porządnie odparuje. Dopraw do smaku. W sosie zrób łyżką 4 dziurki i wbijaj do nich pojedynczo jajka. Jajka posól i obsyp pieprzem. Na wierz rzuć nieco pokrojonej w kostkę fety. Przykryj i smaż na niewielkim ogniu przez ok. 3-4 minuty, aż jajka się nieco zetną. Jeżeli masz patelnię z odkręcaną rączką lub rączką odporną na wysoką temperaturę, wstaw ją do piekarnika pod grill (ok. 220 st) na 2-3 minuty. Jeśli nie – po prostu dłużej potrzymaj na gazie tak, by białka były całkiem ścięte.

Podawaj ze świeżą bagietką!

Wersja II 

Polecam Wam spróbować szakszuki z czerwoną soczewicą! Jest genialna i jeszcze bardziej sycąca 🙂 Spójrzcie tutaj – Soczewica w pomidorach

A tu Szpinakożerca oblizujący łyżkę przed kolacją 😀

szakszuka

9. Pepperonata

Jeśli miałabym wymienić danie, które najbardziej kojarzy mi się z latem, to jest to właśnie pepperonata 😀 Tak naprawdę chyba powinnam nazywać ją leczo, ale w domu zawsze mówimy pepperonata i tak właśnie zostało 😀 Ponieważ zdecydowanie najlepsza jest ze świeżych pomidorów, postanowiłam przygotować ją sobie w słoikach na zimę! Teraz, gdy nie mam pomysłu na kolację, wyciągam litrowy słoik z sosem, podgrzewam, doprawiam i mamy pyszną kolację 🙂

 

Może zadziwi Was dodatek kiełbasy i ketchupu ale ja nie wstydzę się przyznać, że zdarza mi się korzystać z takich składników! One ułatwiają życie, a życie ma się tylko jedno. Wolę usiąść do wspólnej kolacji z uśmiechem niż zatyrać się na śmierć przy garach, bo kiełbasa nie jest najzdrowszym produktem na świecie.

Jeśli chodzi o kiełbasę w żywieniu dzieci – taką tradycyjne najlepiej podawać po 2. roku życia. Po roczku można znaleźć fajne szynki, które nie zawierają azotanów i glutaminianu. Polecam drobiowe kabanosy z Konspola dostępne w Biedronce 🙂

Składniki:

  • 2 cebule
  • 2-3 średnie cukinie
  • 1,5 kg pomidorów
  • kiełbasa dobrej jakości lub np. kawałki indyka
  • opcjonalnie 2 kolorowe papryki
  • 1 łyżka ketchupu
  • sól, pieprz, słodka papryka w proszku, bazylia
  • 1 łyżka oliwy

Cebulę grubo posiekać i podsmażyć na oliwie. Cukinie pokroić w większą kostkę (jeżeli dodajemy paprykę to też pokrójmy ją w kostkę) i dodać do cebuli. Oprószyć solą i dusić przez ok. 5 minut. W tym czasie sparzyć pomidory i pokroić w spore kawałki (najlepsze są odmiany Limo – mają mało soku, dużo miąższu). Dorzucić do cukinii i gotować na małym ogniu ok. 20-30 minut, aż sok z pomidorów odparuje. Na koniec dodać przyprawy, ketchup i pokrojoną w półplastry kiełbaskę.

Podawać oczywiście z bagietką 😀

10. Śmieciowa frittata

Frittata powinna być obowiązkowym daniem w każdym domu 😀 Jej składniki możecie dowolnie zmieniać, wykorzystywać to, co znajdziecie w lodówce, szafce. Najważniejszym elementem są oczywiście jajka i ser (najlepiej parmezan!)

frittata

 

Składniki: 

  • 4 jajka
  • 2 łyżki mleka
  • 1/2 łyżki masła
  • 2 łyżki startego na tarce parmezanu
  • sól, pieprz, przyprawy
  • dowolne dodatki np. szpinak i ser feta, zielony groszek, mięta i szynka, pieczone warzywa z obiadu, wędzony pstrąg i pieczony burak, kukurydza i gotowany kurczak, czarne oliwki, suszone pomidory i cukinia

Jeżeli składniki wymagają wcześniejszego przygotowania, to zacznij od tego (np. podduś szpinak z czosnkiem na maśle, pokrój kurczaka, ugotuj groszek itp.). Polecam skorzystać ze świeżych ziół, szczypiorku, pietruszki! Danie nabiera świeżości.

Jajka rozbełtaj z mlekiem, dopraw do smaku. Piekarnik nagrzej do 180 st. Na patelnie podgrzej składniki frittaty na maśle, zalej je masą jajeczną i smaż 2-3 minuty aż jajka lekko się zetną. Posyp frittatę parmezanem i wstaw do gorącego piekarnika na ok. 10-15 minut, aż całość lekko się zrumieni.

Jeśli nie posiadasz patelni z rączką, którą możesz umieścić w piekarniku, możesz frittatę usmażyć na patelnie, musisz jednak obrócić ją na drugą stronę przy pomocy talerza lub drugiej patelni (jak omlet).

Podawaj ze świeżą sałatką i pieczywem!

 


 

Udało się! W przedświątecznym rozgardiaszu zrobiłam całkiem sensowny wpis z podsumowaniem naszych ukochanych kolacji 😀 Jestem z siebie dumna! Mam nadzieję, że moje przepisy będą dla Was inspiracją i sami odmienicie Wasze kolacje na lepsze 🙂

We wpisie brakuje trochę aktualnych zdjęć przepisów…specjalnie dla Was zrobiłam małą sesję niektórych potraw, ale złośliwy los sprawił, że zepsuła się moja karta pamięci z aparatu zanim zdążyłam zgrać zdjęcia 🙁 Mam nadzieję, że uda się je odzyskać, wtedy odświeżę również wpis 🙂

Dajcie koniecznie znać, co sądzicie o moich propozycjach i w komentarzach wpisujcie własne patenty na szybkie kolacje 🙂