Grafika POST (11)

Ponieważ Szpinakożerca nijak nie robi się młodszy, nasze gusta kulinarne stają się coraz szersze. Właściwie jemy już wszystko. Widać to po ostatnich wpisach z przepisami! Stają się coraz bardziej dorosłe i klasyczne 🙂 Chociażby to wspaniałe buraczane gryczotto. Jednak nie samym Szpinakożercą żyje człowiek, dlatego uznałam, że czas dorzucić kilka przepisów idealnych dla maluszków dopiero zaczynających przygodę z rozszerzaniem diety!

Jeżeli właśnie jesteś na początku Waszej BLW (albo nawet nie BLW) drogi, to podpowiem Ci tylko, że moim zdaniem

90% zwykłych przepisów da się dostosować do potrzeb żywieniowych niemowlaka

Wystarczy ominąć takie dodatki jak sól, cukier, ser żółty (chyba że już go zajadacie), mleko (o ile jeszcze nie zostało wprowadzone). Zamiast smażyć można coś upiec albo poddusić na odrobinie wody. Nie musicie tworzyć kompletnie nowego menu tylko dlatego, że maluch ma raptem 7 miesięcy. Wystarczy Wasze codzienne (zakładam, że w miarę zdrowe) potrawy nieco „podrasować”. To jest właśnie magia i ogromna zaleta BLW. Warto z niej korzystać 🙂

Czasem jednak mamy ochotę zrobić coś specjalnie dla naszego słodkiego, pulpiastego maluszka. Albo chociaż coś, co pięknie prezentuje się na Instagramie! Wtedy polecam przepisy BLW. Całą masę znajdziecie chociażby na tych stronach:

BLW mama

AlaantkoweBLW

A ja przygotowałam dla Was fantastycznie kolorowe

FRYTKI Z POLENTY

Frytki z polenty

Składniki:

Na każdy kolor potrzebujesz:

  • 1/2 szklanki „barwnika”
  • 1 szklanki wody, mleka, bulionu
  • 1/2 szklanki kaszki kukurydzianej
  • 1 łyżki masła
  • przypraw

W wersji dla starszaka również:

  • 1/3 szklanki startego sera
  • ewentualnie sól

Jako „barwników” możesz użyć:

  • puree z buraka
  • zmiksowanego lub rozmrożonego szpinaku
  • zmiksowanego jarmużu
  • puree z zielonego groszku
  • puree z dyni lub marchewki lub batata
  • jagód
  • malin

Jak się za to zabrać?

Przygotuj sobie 1-2 barwniki. W garnku zagotuj wodę/bulion/mleko z „barwnikiem”, dodaj przyprawy (np. cynamon, gałkę muszkatołową, zioła prowansalskie, bazylię, czosnek itp.), wsyp kaszkę i dokładnie zamieszaj. Gotuj na malutkim ogniu przez ok 5 minut. Dodaj masło i potrzymaj na ogniu jeszcze chwilę. Przełóż masę do naczynia wyłożonego papierem do pieczenia i zostaw do ostudzenia. W wersji dla starszaka ser dodaj razem z masłem (masła możesz dać znacznie mniej)

Podobnie przygotuj pozostałe kolory.

Frytki z polenty

Po ok. 1-2 h możesz pociąć kolorowe ciasto na kształt frytek i piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez ok 30 minut, przewracając je na drugą stronę po 15 minutach.

Frytki z polenty

Takie frytki świetnie sprawdzą się jako „narzędzie” do jedzenia zupy. Bo przecież nawet przy BLW możesz serwować zupy 🙂

Lojalnie ostrzegam, że przygotowanie więcej niż 2 kolorów zajmuje nieco czasu 😀 I drastycznie zwiększa ilość użytych naczyń 😀 

Ja testuję właśnie, jak frytki poradzą sobie po odwiedzinach w zamrażalniku. Zamroziłam część gotowej masy, niepokrojonej jeszcze na frytki. W przyszłym tygodniu ją rozmrożę i i upiekę! Zobaczymy, co z nich wyjdzie 🙂

Bawcie się kolorami i smakami <3

I opowiadajcie dzieciom o tym, co mają na talerzu. Maluchy nie wiedzą, co to jest 🙂 Łatwiej jest im przekonać się, gdy mama lub tata opowiedzą, co dla nich przygotowali. O tym, jak rozmawiać z dzieckiem o jedzeniu pisałam we wpisie: Nie mów dziecku, że warzywa są zdrowe!

Dajcie koniecznie znać, czy dzieciakom (i dorosłym!) smakowały 🙂