lekcja 1 rozmowa o warzywach

Ale najpierw krótka informacja wprowadzająca! Obowiązkowa 🙂

Jeżeli chcemy, by dziecko polubiło nowe smaki, nie możemy zmuszać go do ich jedzenia. A zmuszać niekoniecznie oznacza wciskać siłą łyżeczkę do buzi. Pisałam o tym nieco więcej przy okazji postu o presji jedzenia.

Pierwszym krokiem do jedzenia warzyw jest próbowanie! Poznawanie smaków. Testowanie. Jedzenie przyjdzie później.

Stawiając przed dzieckiem warzywa, owoce lub inne nieznane czy nielubiane dotąd danie, nie proś, by cokolwiek zjadło.

Jego zadaniem jest spróbować, poznać smak. Nie musi połykać a już z pewnością jeść więcej niż jednego kęsa. O zasadzie próbowania, tzw. “One bite rule”, będę pisała w kolejnych wykładach. Ale pomyślałam, że jest to tak ważne na wstępie naszej Letniej Szkoły Jedzenia Warzyw, że nie mogłam tego pominąć 🙂

Po tym króciutkim wstępie, przejdźmy do konkretnego tematu 😀


Dlaczego należy jeść warzywa? Oto jest pytanie!

Najczęściej przychodzi nam do głowy prosta odpowiedź – bo warzywa są zdrowe. Nie da się temu zaprzeczyć i ogromnie się cieszę (jako dietetyk i promotor zdrowego żywienia), że coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę. Jednak zdrowie to argument dobry dla dorosłej osoby, najlepiej cierpiącej na jakieś problemy zdrowotne (tak, tak, o naszym zdrowiu myślimy zazwyczaj dopiero, gdy się popsuje…), która jest w stanie powiedzieć sobie w głowie; “Tak moje droga/mój drogi. Może ta sałatka nie jest mistrzostwem sztuki kulinarnej, ale jest zdrowa, całkiem smaczna i warto ją zjeść

Dla dziecka argument, by zjeść coś, bo jest zdrowe, to żaden argument.

warzywa są zdrowe

Dlaczego dzieci nie chcą słyszeć, że coś jest zdrowe?

Dzieci po prostu nie rozumieją, co to znaczy, że coś jest zdrowe. Zdrowie to dla nich zbyt abstrakcyjne pojęcie! Nie potrafią wybiec myślą w przyszłość, by zrozumieć, że jeśli teraz zjedzą marchewkę, to za 10 lat może nie zachorują na nowotwór czy cukrzycę. Ta relacja dla dorosłych jest często zbyt odległa, a co dopiero dla dziecka, które z założenia (taki przywilej bycia młodym) wierzy w swoją nieśmiertelność i wszechmoc. Już lepiej działa na nich argument, że należy coś zjeść, by urosnąć, bo większość dzieci marzy m.in. o tym by kiedyś być dorosłym. Jednak mimo wszystko większości dzieci to również nie przekona!

Po drugie zdrowe jedzenie niestety powszechnie nie kojarzy nam się najlepiej (choć powinniśmy te skojarzenia zmieniać!). Zastanówmy się nad naszą reakcją na stwierdzenie: “Upiekłam dla Ciebie zdrowe ciasto!”. Niestety większość z nas pomyśli, że ciasto może i jest zdrowe, ale raczej niezbyt smaczne… Im silniejsze jest takie przekonanie w nas samych, tym większe szanse, że i nasz maluch od początku będzie uznawał, że wszystko, co zdrowe jest niesmaczne.

Po trzecie, gdy dzieci dowiadują się, że coś jest zdrowe, jedzą to mniej chętnie… Prawdopodobnie właśnie dlatego, że myślą, że będzie to niesmaczne! Udowodnili to naukowcy z Uniwersytetu w Illinois (1). Opowiadali oni dzieciom historię dziewczynki, która jadła krakersy i marchewki. Części z nich powiedziano, że te przekąski uczyniły ją silną i pomogły w nauce matematyki. Drugiej grupie nie powiedziano nic. Następnie wszystkim dzieciom zaoferowano te same przekąski. Zgadnijcie, która grupa zjadła ich mniej? Niestety.. ta, która sądziła, że są to zdrowe i dobre dla ich rozwoju smakołyki. 

Wiele wskazuje na to, że ludzie (a szczególnie dzieci) wierzą, że żywność może być albo smaczna albo zdrowa. Nie może spełniać obydwu celów jednocześnie (choć ja już doskonale wiem, że może). Skoro warzywa są zdrowe, zapewne nie są smaczne – tak myślą nasze dzieci.

Może warto wykorzystać tą wiedzę przy mniej zdrowych pokarmach? Co myślicie o tym, by opowiedzieć dzieciom przed wyjściem do restauracji z literką M, że serwują tam wyłącznie baaaaardzo zdrowe hamburgery? 😀

Czego zatem nie robić?

  • nie mów dziecku, że powinno coś zjeść, dlatego że jest to zdrowe
  • nie zmuszaj do jedzenia, nie namawiaj, nie naciskaj
  • unikaj omawiania przy dziecku wartości odżywczych pokarmu
  • nie oceniaj potraw (staraj się nie mówić np. “to zrobiła babcia, więc jest pyszne” albo “to może Ci nie smakować”)

Zastanawiasz się pewnie, jak zatem przedstawiać warzywa i owoce, które podajesz swojemu dziecku? Bo zdecydowanie warto dużo o nich mówić (często już sama rozmowa pomaga oswoić nieznane warzywa)! Zamiast na zdrowiu, skup się na wrażeniach smakowym potrawy. W ten sposób uczysz dziecko posługiwania się zmysłami, pomagasz mu poznawać nowe słowa i przełamać pierwszy opór związany z próbowaniem nowych dań 🙂

jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw

Co robić w zamian?

  • Zachęcaj dziecko do opisywania smaku potrawy, jej koloru, faktury, konsystencji, zapachu
  • Opowiadaj dziecku o własnych doznaniach smakowych
  • Podając posiłek opisz, co się w nim znajduje, po prostu wymień składniki i tyle

19182083_1569214979796338_1479570317_o

Wystarczy, że to rodzice wiedzą, że warzywa są zdrowe i że powinni je (na zmianę z owocami) podawać swoim dzieciom przy każdym posiłku.

 

Mała uwaga. Jestem dietetykiem i wiedza o tym, jakie jedzenie jest zdrowe, jest dla mnie bardzo ważna, dlatego chcę byśmy się dobrze zrozumieli. Oczywiście warto uczyć dzieci o zdrowym żywieniu, ale nie jest to z pewnością metoda na zachęcenie ich do zjedzenia czegoś. Na pewno są dzieci mądrych rodziców, które wiedzą, jakie jedzenie jest zdrowe, a jakie niezbyt. Wiedzą one również, że by rosnąć i mieć siłę trzeb jeść te zdrowe pokarmy. Nie neguje tego. Więcej! Podziwiam 🙂 Ale my patrzymy nadal na wszystko z perspektywy nawyków.

Dzieci powinny sięgać po warzywa, głównie dlatego, że je lubią. Z prostego powodu. Jest wtedy większa szansa, że za 10-20 lat, gdy utracimy rodzicielską kontrolę nad posiłkami naszych pociech, same będą te warzywa wybierać i tego też nauczą swoje dzieci 🙂

Na podstawie dobrego smaku łatwiej jest zbudować dobry nawyk żywieniowy!


To wszystko, co chciałam Wam opowiedzieć w ramach naszego pierwszego wykładu 🙂 Jeżeli macie jakieś wątpliwości, pytania lub prośby – piszcie koniecznie w komentarzach.

  • If It’s Useful and You Know It, Do You Eat? Preschoolers Refrain from Instrumental Food, Michal Maimaran and Ayelet Fishbach, Journal of Consumer Research, 2014, vol. 41, issue 3, pages 642 – 655